sobota, 12 kwietnia 2014

Pro [Garth Ennis/ Amanda Conner]

 


Garth Ennis to scenarzysta komiksowy, który swoim znakiem rozpoznawczym uczynił kontrowersję i wyśmiewanie wszystkiego, bez żadnych kompromisów.

Jego najbardziej znane komiksy to kwintesencja tej konwencji.

Preacher to totalna, bezkompromisowa satyra na tematy religijne, Hitman kpi bezpośrednio z uniwersum DC, osadzając w nim postać anty-herosa, płatnego zabójcy a w jednym z zeszytów Punishera autorstwa Ennisa, okrutnie upokorzony zostaje Daredevil.

The Pro nie jest wyjątkiem od przyjętej konwencji u tego twórcy.

W rolę tytułowej super-heroiny wciela się prostytutka, która wskutek pewnych wydarzeń zostaje obdarzona super- mocami- dlaczego, po co i przez kogo, nie zdradzę, by nie zepsuć spolierem lektury tym, którzy komiksu jeszcze nie znają.

Od tej chwili do akcji zostaje włączona grupa League of Honor, która jest bezlitosną parodią Justice League.

The Knight i The Squire to Batman i Robin w krzywym zwierciadle. Duet perwersyjnie przebranych herosów można śmiało uznać, za wyzywających homoseksualistów. The Saint, czyli karykatura Supermana, to kompletnie jednowymiarowy, a ty samym bezpłciowy i do ból grzeczny typ harcerzyka, a The Lady to przejaskrawiona wersja Wonder Woman przypominająca wyglądem najbardziej silikonowe „gwiazdki” XXX.

Drużyna super-herosów  w skutek nadmiernej grzeczności  jest  totalnie  oderwana od rzeczywistości- w drużynie zabronione jest przeklinanie, czy poniżanie wrogów - co w kontekście  przeróżnych grzeszków  członków  Legaue of Honor urasta wręcz do  hipokryzji najwyższego stopnia

The Pro po dołączeniu do grupki herosów, robi w jej szeregach małą rewolucję. Nie krępuje jej w żaden sposób używanie bluzgów, potrafi bardzo surowo wytknąć grupce super-bochaterów jej oderwanie od rzeczywistości, hipokryzję i totalny brak zrozumienia wobec lęków i problemów zwyczajnych ludzi.

Wyjątkowo obrzydza ją płytki sposób postrzegania rzeczywistości przez herosów, uważających samych siebie bardziej za kryształowe, pomnikowe postaci pozbawione skazy, aniżeli istoty z krwi i kości niepozbawione wad. Bohaterka nie ukrywa, że ma totalnie w nosie co wypada a co nie super-herosowi według zasad poprawności politycznej.

Komiksowi z pewnością należą się brawa, za podejście do tematyki super-hero bez nadęcia i z pewnym dystansem. W satyrach, nawet najbardziej przerysowanych można znaleźć ziarno prawdy.Jednakże komiks momentami zbyt zapędza się w samych wulgaryzmach, kontrowersyjności i przerysowaniu i jakby zapomina o istocie tematu czyli krytyce super-bohaterstwa oczyma człowieka nieoderwanego od problemów zwyczajnych ludzi.

Rozumiem doskonale, że wulgaryzmy, seks i kontrowersja to elementy składowe stylu Ennisa, ale sądzę , że komiks lepiej wyszedłby na tym, gdyby był bardziej wyważony między specyficznymi żartami a krytyką herosów od bardziej społecznej strony.

Za warstwę graficzną odpowiada Amanda Conner, której  prac, szczerze mówiąc kompletnie nie kojarzę z innych albumów. Jej kreska w The Pro jest przejrzysta, niezbyt skomplikowana i nie siląca się na artyzm. Nie znaczy to, że jest zła.
Wręcz przeciwnie.

Są albumy komiksowe, w których wysublimowana kreska nie pasuje do fabuły i po prostu z nią nie współgra. The Pro zalicza się właśnie do takich komiksów i przez pryzmat tego faktu, łatwiej docenić proste, ale nie prostackie, schludne grafiki rysowniczki.

Pod względem ilości stron komiks nie powala. To tylko 56 stron lektury.

Jako całość The Pro oceniam, jako komiks średni. Nie jest ani wybitnie dobry ani wybitnie zły.

Jak na tak krótki album, osobowość  bohaterki została całkiem nieźle i przekonywująco zarysowana , jednak jak już wcześniej wspomniałem, boli to , że komiks nie podejmuje troszkę głębszej krytyki super-bohaterów od strony społecznej.

Ocena końcowa 5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz